Blog

Od 1989 r. odbyłem w piątek. Działo się trochę, pr

Stron. Każdy w "Gazecie" ma rzecz jasna pod ręką porządne archiwum, w którym nawet można oglądać PDF-y. Ale w archiwum nie da się przeglądać tak wygodnie jedynek, jak w Gazetopedii. Wczorajsze popołudnie i wieczór spędziłem na sentymentalnej podróży od połowy lat 90. do 30.04.2009 r. poprzednią część podróży od 1989 r. odbyłem w piątek. Działo się trochę, przez te wszystkie lata. Sporą część tych jedynek pamiętam doskonale, bo albo byłem redaktorem prowadzącym dane wydanie, albo miałem jakiś tam wkład w powstanie niektórych tekstów. Prowadzący i autorzy tekstów są podpisani. Za to autorzy tytułów - nie zawsze. Bo nie zawsze autor tekstu jest też autorem tytułu. Wymyślanie tytułu do tekstu to osobna sztuka, zwłaszcza kiedy chodzi o pierwszą stronę. I zwłaszcza w "Gazecie". Jeśli dobrze pamiętam na temat tytułów "Gazety" napisano nawet pracę magisterską swoją drogą, z chęcią bym ją przeczytał. Mistrzem, od którego

Polecane strony